Dziś w naszym kraju obchodzony jest
Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Na mocy decyzji Biura Politycznego Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików) w 1940 roku bestialsko zamordowano około 22 tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji. Blisko połowę zamordowanych osób stanowili oficerowi Wojska Polskiego. Wśród ofiar ludobójstwa znaleźli się również kolejarze Polskich Kolei Państwowych głównie będący oficerami rezerwy oraz funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.
Dzisiaj jako przykład ofiar bezwzględnego oprawcy w postaci NKWD pragniemy przytoczyć życiorys dwóch osób związanych z naszą okolicą i koleją:
1. Porucznik Roman Stachański – urodzony w 1908 roku, w Sosnowcu. Oficer 1. Batalionu Mostów Kolejowych w Krakowie, w młodości Harcerz. W trakcie Kampanii Wrześniowej najpierw utrzymuje przejezdność na torach Krakowskiego Węzła Kolejowego. Później tuż przed wkroczeniem Wermachtu do Krakowa, 4 września wraz ze swoją kompanią zostaje przetransportowany do Tarnowa, gdzie odbudowuje stację. Następnie jego szlak bojowy wiedzie dalej na południe, aż wreszcie trafił pod Lwów, gdzie systematyczne zniszczenia infrastruktury uniemożliwiały mu przebcie się pociągiem do samego miasta wraz ze swoją kompanią. 22 września wraz z podległymi mu żołnierzami składa broń przed nieprzyjacielem. Zginął w Charkowie
2. Kapitan rez. Jerzy Bzowski – urodzony w 1903 roku w Kaliszu. Pośmiertnie mianowany w 2007 roku na stopień Kapitana. Ochotnik 1920 roku, kolejarz, podharcmistrz Związku Harcerstwa Polskiego, oficer rezerwy w 1. Batalionie Mostów Kolejowych w Krakowie. Pełnił służbę jako Kontroler Drogowy PKP w Suchej Beskidzkiej. Po agresji III Rzeszy na Polskę zostaje zmobilizowany, aż w końcu trafia do niewoli sowieckiej. Ginie w katyńskim lesie…
Część i chwała Bohaterom!


Fot. 2 – Jerzy Bzowski – fot. Muzeum Katyńskie /MK 712 IK/
—
Tekst. Arkadiusz Lisowski – Przewodniczący Sekcji Historycznej SMK
